Drwal - Pismo przedsiębiorców leśnych
Drwal
Drwal - aktualny numer
Newsletter
Podaj adres e-mail:
E-mail
Hasło
Rejestracja
OK
NADCHODZĄCE WYDARZENIA
<< Listopad 2018 >>
pon wt śr czw pt so nie
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
Wydawnictwo OIKOS
Strona główna Koń trojański czy słoń w składzie porcelany?
Aktualności

Zestawiłem w punktach 10 faktów, które pozwolą zainteresowanym przedsiębiorcom leśnym na lepszą ocenę wiarygodności oraz pracy dla środowiska leśnego głównego akuszera PLIG Rafała Jajora. Proszę pamiętać, że pełnomocnik jest dopuszczany do poufnych informacji, baz danych, środków finansowych, treści umów. Zapewne wszyscy przedsiębiorcy znają taką roślinę występującą w lasach jak jemioła. Ładnie wygląda, zielone gałązki, ale jak zacznie oplatać swoimi mackami drzewo, to bardzo trudno jest je uratować.

Pokaż/ukryj skróconą treść
Jest takie ludowe powiedzenie, że nasze życie codzienne czasami przerasta kabaret. Niektórzy siedzą i w pocie czoła wymyślają różne skecze, aby potem podczas występu widownia się cieszyła, klaskała i śmiała.
Dwa lata temu w wielkich i długotrwałych bólach narodziła się Polska Leśna Izba Gospodarcza (PLIG), której jednym z głównych akuszerów był Rafał Jajor. Izba ta powstała i działała cały czas jako konkurencja Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych (SPL), ponieważ przedsiębiorca leśny raczej nie zapisze się i nie będzie płacił składek do dwóch stowarzyszeń równocześnie, mających podobne cele. Wyjątkiem mogą być niektóre duże firmy (np. sprzedające sprzęt leśny), które stać na opłacenie składek w dwóch stowarzyszeniach. Piszę to w czasie przeszłym, ponieważ po prawie dwóch latach działalności można już powiedzieć, że „sprawa się rypła” i PLIG jest w stanie „śmierci klinicznej”. Zupełnie mnie to nie zaskoczyło, chociaż w 2015 roku myślałem, że PLIG pociągnie jakieś pięć lat. Nie spodziewałem się, że tak szybko sami się wykończą i jest to kompromitacja wszystkich jej akuszerów.
Do napisania tego tekstu skłonił mnie e-mail, który został wysłany przez jednego z przedsiębiorców leśnych w ramach dyskusji o kandydaturze akuszera PLIG Rafała Jajora na pełnomocnika SPL. Treść listu jest następująca (pisownia oryginalna):
Dzień Dobry,
nawiązując do prośby Pana Prezesa (Ignaciuka – red.) chciałabym zabrać głos w sprawie kandydatury Rafała Jajor na stanowisko pełnomocnika SPL. Uważam, że Rafał jest osobą odpowiednią na te stanowisko, miałam przyjemność współpracować z Rafałem jeszcze w Izbie i bardzo cenię sobie jego pracę. Jest osobą odpowiedzialną, mającą zawsze bardzo dobre pomysły na rozwój działalności, kompetentną i rzetelną. Wszystko miałam zawsze przygotowane "od ręki" i na czas (czego niestety w SPL brakuje).
Nie przypominam sobie, aby Rafał kiedykolwiek działał na szkodę SPL, nawet nigdy nie powiedział złego słowa na SPL. Byłam na zebraniu Zarządu i wiem, że Rafał nie powiedział, że będzie "ściągał" ludzi z PLIG, jest to nieprawda. Również Rafał został zapytany na zebraniu Zarządu o rozmowy z 2015 roku, i tutaj niestety jest inna wersja (każda ze stron ma swoją wersję), więc trudno rozstrzygnąć kto ma rację. Nawet po całym "rozłamie" w Izbie, któremu nie jest winien Rafał, a koledzy którzy utworzyli słynne "Konsorcjum", którzy próbowali obarczyć Rafała winą, on nie powiedział na nich złego słowa, twierdząc wręcz, że razem wykonali kawał dobrej roboty przez te dwa lata.
Nie rozumiem więc skąd taka nagonka na Rafała Jajor. SPL potrzebuje odświeżenia, reaktywacji i ludzi chętnych do działania, ale niestety są oni blokowani. Rafał z całą pewnością wniesie dużo nowego do SPL, co jest tutaj naprawdę potrzebne. Należy dać mu szansę a nie tylko krytykować.
I ocenić jego pracę później, gdy będzie można już ją ocenić.....
Pozdrawiam
 
Pierwsze moje skojarzenie jest takie, że ten tekst został napisany przez Rafała Jajora lub co najmniej przez niego zredagowany i poprawiany. Styl pisania człowieka jest jak odcisk palca lub DNA, praktycznie nie do podrobienia, a ja miałem okazję pracować z Rafałem Jajorem przez 10 lat.
Drugie moje skojarzenie wiąże się z kultowym filmem pt. „Alternatywy 4”, kreowanym przez niezapomnianego Romana Wilhelmiego Stanisławem Aniołem oraz sposobem przedstawiania przez niego samego swojej ścieżki zawodowej i awansu z kierownika wydziału kultury w Pułtusku na gospodarza domu w Warszawie.
Trzecie moje skojarzenie to gazeta codzienna pt. „Trybuna Ludu” z lat 80. XX wieku. Proszę zwrócić uwagę, że w tym e-mailu nie ma żadnych konkretnych faktów, które czytelnik może sobie samodzielnie sprawdzić i zweryfikować. Są tylko ogólne, banalne zwroty, słowa, które można sprowadzić do jednego stwierdzenia – wszystko, co robił Rafał Jajor, jest bardzo dobre. Wyjątkową manipulacją jest stwierdzenie o nagonce na Rafała Jajora. Drogi Przedsiębiorco, jak masz złe zdanie o Rafale Jajorze, to uprawiasz nagonkę, czyli coś złego… Drugą wyjątkową manipulacją jest zwrot „Nie przypominam sobie…”. Ktoś może wielokrotnie zrobić coś obiektywnie złego, ale taki zwrot go rozgrzesza, ponieważ standardowy czytelnik nie przeczyta tego jako „nie przypominam sobie…”, tylko „nic złego nie zrobił”.
To są oczywiście moje subiektywne skojarzenia. Nikt nie musi mi wierzyć. Chciałbym wnieść coś do tej dyskusji o kandydacie na pełnomocnika SPL, coś pozytywnego i przedstawić niektóre fakty z życia zawodowego Rafała Jajora. Większość podanych tutaj informacji można samemu zweryfikować i ocenić.
 
1.    Nie jest dla przedsiębiorców leśnych tajemnicą, że Rafał Jajor pracował do maja 2011 roku w wydawnictwie Oikos w redakcji czasopisma „Drwal”. Wielokrotnie, z reguły podczas różnych imprez leśnych byłem i jestem informowany przez różne „dobrze poinformowane” osoby z branży leśnej, że przyczyną zwolnienia Rafała Jajora były prośby i naciski płynące z Lasów Państwowych. Jest to nieprawda. Lasy Państwowe nigdy nie naciskały w sprawie zwolnienia Rafała Jajora czy jakiejkolwiek innej osoby z wydawnictwa. Główny akuszer PLIG został co prawda zwolniony nagle, ale z innych, bardziej przyziemnych powodów. Niestety względy prawne uniemożliwiają podanie do publicznej wiadomości przyczyn zwolnienia i korespondencji z tym związanej. Osoby zainteresowane tym tematem – zapraszam na rozmowę do wydawnictwa. Mam nadzieję, że to moje dementi zlikwiduje plotki o męczeństwie Rafała Jajora w środowisku przedsiębiorców leśnych.
2.    PLIG była organizowana w bardzo nieprofesjonalny sposób. Rejestracja w sądzie trwała prawie pół roku. Sąd dopiero za trzecim podejściem – na początku czerwca 2016 – dokonał wpisu PLIG do właściwego rejestru. Sąd rejestrowy zaorał cały statut PLIG „wzdłuż i wszerz”, brakowało części dokumentów, podpisów. W pierwszej chwili, jak zobaczyłem ten bałagan w dokumentach PLIG, pomyślałem, że to jakiś gimnazjalista przygotowywał i składał je do sądu.
3.    Dlaczego Rafał Jajor – osoba niebędąca w komitecie założycielskim, w radzie Izby, komisji rewizyjnej, osoba niebędąca nigdy przedsiębiorcą leśnym – staje się głównym akuszerem PLIG? Wypełnia ręcznie wnioski do sądu, osobiście składa dokumenty, płaci opłatę sądową 250 zł ze swojego prywatnego konta bankowego, pisze list „popędzający” sąd do szybszej rejestracji. PLIG do momentu rejestracji (czerwiec 2016) nie mógł zaciągać żadnych zobowiązań, więc nie mógł także zatrudnić pracownika. Dodatkowo pracownicy ze swoich prywatnych kont bankowych raczej nie regulują obcych zobowiązań.
4.    Listy „poparcia” przedsiębiorców leśnych, tzw. członków założycieli PLIG, przedstawione w sądzie, budzą moje wątpliwości, ponieważ nie zawierają numeracji stron, numeracji poszczególnych podpisów przedsiębiorców leśnych, daty podpisu. To są luźne kartki, bez nagłówków, które można podłączyć do jakiegokolwiek innego wniosku np. stowarzyszenia wielbicieli kotletów schabowych. Sąd jednak uznał, że te listy spełniają wymogi formalne i nie kazał ich poprawiać.
5.    Podczas procesu wpisywania PLIG dopiero trzeci statut uzyskał akceptację sądu. Czy przedsiębiorcy leśni zrzeszeni w PLIG wiedzą o tym, że obowiązuje inny statut niż ten akceptowany przez nich 12 grudnia 2015 r.? Sądząc po lekturze stron internetowych PLIG, nie wiedzą.
6.    Od grudnia 2015 do czerwca 2016 zbierano, moim zdaniem, nielegalnie składki członkowskie na organizację, która nie była jeszcze zarejestrowana. W deklaracji członkowskiej było podawane konto bankowe, które nie mogło być własnością PLIG. Zastanawiam się na czyje konto bankowe w banku PeKaO SA w Błoniu przedsiębiorcy leśni wpłacali dziesiątki tysięcy złotych? Czy prokuratura o tym wie?
7.    Dlaczego domena internetowa izbalesna.pl jest zarejestrowana na prywatna spółkę, w której udziały ma Rafał Jajor? Rejestracja nastąpiła 4 grudnia 2015, a zebranie założycielskie miało miejsce 12 grudnia 2015. Prorok jakiś czy coś…
8.    Dlaczego siedzibą PLIG jest siedziba w Błoniu prywatnej spółki, w której udziały ma Rafał Jajor? Nurtuje mnie tutaj pytanie, na które nie potrafię sam odpowiedzieć: dla czyjego dobra powstała PLIG? Dla dobra przedsiębiorców leśnych czy dla dobra „skromnego pracownika winnicy pańskiej” Rafała Jajora?
9.    Wielokrotnie spotkałem się w środowisku przedsiębiorców leśnych ze stwierdzeniem, że Rafał Jajor jest właścicielem miesięcznika pt. „Nowa Gazeta Leśna”. Podobno sam tak się także przedstawia. Sprawdziłem w sądzie rejestrowym i nie jest to prawdziwa informacja. Właścicielem wspomnianego tytułu jest spółka Lasmedia. Rafał Jajor ma w niej mniejszościowe udziały (21% kapitału i 21% głosów).
10. Kilkakrotnie spotkałem się również w środowisku przedsiębiorców leśnych ze stwierdzeniem jakoby Rafał Jajor ukończył studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim. Na obecnym Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii UW nie udało mi się potwierdzić informacji, że w bazie danych jest absolwent studiów wyższych Wydziału Dziennikarstwa o imieniu i nazwisku Rafał Jajor. Być może chodzi tutaj o studia podyplomowe, ale to nie jest to samo co studia pierwszego lub drugiego stopnia czy studia doktoranckie na wyższej uczelni.

Myślę, że te 10 punktów pozwoli zainteresowanym przedsiębiorcom leśnym na lepszą ocenę wiarygodności oraz pracy dla środowiska leśnego głównego akuszera PLIG. Proszę pamiętać, że pełnomocnik jest dopuszczany do poufnych informacji, baz danych, środków finansowych, treści umów.
Moja rada dla SPL. Zbliżają się wakacje, niedługo będzie koniec roku akademickiego. Warto dać ogłoszenie na uczelniach z wydziałami leśnymi o poszukiwaniu pracownika do biura SPL. Osobiście uważam, że nie musi to być ktoś po leśnictwie. Osoba bezpośrednio po szkole z pewnością wymaga w początkowym okresie większej uwagi i opieki, ale można sobie „wychować” dobrego, uczciwego, lojalnego i długoletniego pracownika.
Jeżeli myśli się o środowisku przedsiębiorców leśnych w kategoriach 5–10 lat jest to najlepsze rozwiązanie dla SPL.

Witold Łasica

Skany dokumentów i zdjęcia będą dostępne najwcześniej jutro na stronach www.drwal.net.pl
data modyfikacji: 2018-05-16 13:15:13
Galeria
Podpisy R. Jajora na wniosku do sądu Płatność za rejestrację z prywatnego konta R. Jajora Lista poparcia przedsiębiorców leśnych 1 Lista poparcia przedsiębiorców leśnych 2 Lista poparcia przedsiębiorców leśnych 3 Odmowa sądu nr 1 - str. 1 Odmowa sądu nr 1 - str. 2 Odmowa sądu nr 1 - str. 3 Zmiana statutu po pierwszej odmowie sądu a Zmiana statutu po pierwszej odmowie sądu b Odmowa sądu nr 2 - str. 1 Odmowa sądu nr 2 - str. 2 Zmiana statutu po drugiej odmowie sądu a Zmiana statutu po drugiej odmowie sądu b 'Popędzanie' sądu przez R. Jajora Kto jest właścicielem konta bankowego podanego na deklaracji członkowskiej? Kto jest właścicielem konta bankowego podanego na stronie www PLIG?
Szukaj
Polecamy