Drwal - Pismo przedsiębiorców leśnych
Drwal
E-mail
Hasło
Rejestracja
OK
NADCHODZĄCE WYDARZENIA
<< Luty 2012 >>
pon wt śr czw pt so nie
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29
Wydawnictwo OIKOS
Strona główna Rzucanie mięsem... 6 i inne
Aktualności

Wszyscy, którzy z uwagą śledzą informacje ukazujące się na stronach internetowych Drwala, pamiętają zapewne kilka notatek o „dowcipnym” rysunku z listopadowego „Głosu Lasu”. Notki te były tytułowane „Rzucanie mięsem…”. Warto je dla przypomnienia jeszcze raz przeczytać.


Pokaż/ukryj skróconą treść

Wszyscy, którzy z uwagą śledzą informacje ukazujące się na stronach internetowych Drwala, pamiętają zapewne kilka notatek o „dowcipnym” rysunku z listopadowego „Głosu Lasu”. Notki te były tytułowane „Rzucanie mięsem…”. Warto je dla przypomnienia jeszcze raz przeczytać.

Jeszcze w listopadzie zwróciłem się listem elektronicznym do SITLiD-u z prośbą o komentarz w tej sprawie. Nie narzucałem żadnych ograniczeń dotyczących jego formy, czasu odpowiedzi, objętości czy formy i rodzaju podpisu. Nie doczekałem się żadnej odpowiedzi. Trochę byłem tym zdziwiony, ponieważ w oficjalnych pismach zawsze korzystam z możliwości żądania potwierdzenia odbioru e-maila. Koniec roku jest w każdej firmie, nie tylko w wydawnictwie, okresem wytężonej pracy i nie miałem czasu wyjaśnić przyczyny braku odpowiedzi.

W styczniu ponowiłem swoją prośbę wysyłając po raz drugi list elektroniczny z żądaniem potwierdzenia dostarczenia. Udało się! Tym razem otrzymałem potwierdzenie.

Po cierpliwym oczekiwaniu na jakąkolwiek odpowiedź, po tygodniu, postanowiłem zadzwonić do siedziby SITLiD-u przy ul. Czackiego w Warszawie.

Po wyłuszczeniu całej sprawy pani odbierającej telefon, zostałem przełączony do pana sekretarza. Po kolejnym wyłuszczeniu całej sprawy otrzymałem ustną opinię, że rysunek ten nie powinien ukazać się drukiem, nie jest dowcipny i nikomu nie służy. Na moje pytanie, kiedy otrzymam pisemną odpowiedź, którą mógłbym upublicznić otrzymałem pytanie brzmiące mniej więcej tak: „Niech mi Pan powie, dlaczego ja mam Panu odpowiadać w sprawie rysunku zamieszczonego w jakimś piśmie?” Cenię sobie szczerość i dlatego nie będę komentował tego pytania, ani różnych argumentów i kłopotów utrudniających przygotowanie pisemnego komentarza. Ja jednak nadal nalegałem i pan sekretarz obiecał, że „sprawę przedstawi na posiedzeniu prezydium w dniu 25 stycznia 2012 r.” i że odpowiedź powinienem otrzymać najpóźniej do końca miesiąca.

26 stycznia otrzymałem następującą informację:

Panie Redaktorze,
w nawiązaniu do naszej ostatniej rozmowy informuję Pana, że Prezydium ZG SITLiD zadecydowało, że nie będzie dokonywało oceny rysunku zamieszczonego na stronie 43 „Głosu Lasu” Nr. 11 z 2011 r.

Z poważaniem
Jerzy Grynkiewicz

W sprawie „dowcipnego” rysunku nie będę już więcej zakłócał spokoju osób pracujących przy ul. Czackiego. Każdy Czytelnik Drwala potrafi sam zinterpretować odpowiedź, jaką otrzymałem ze SITLiD-u.

Na zakończenie chciałbym przedstawić kilka przemyśleń do ewentualnej dyskusji:

  • Osoby decydujące się na pracę społeczną czy zawodową w stowarzyszeniach, szczególnie na stanowiskach wybieranych w demokratycznych wyborach, muszą mieć m.in. dużo odwagi cywilnej. Mają one wręcz niepisany obowiązek (takie są oczekiwania społeczne) zabierania głosu z urzędu lub na prośbę obywateli w wielu sprawach, także drobnych i niewygodnych.
  • Każde stowarzyszenie stara się w swojej statutowej działalności osiągnąć jak największy autorytet w środowisku. Przyciąga się w ten sposób nowych, aktywnych członków i umożliwia rozszerzanie lub intensyfikowanie działalności, czyli lepszą realizację celów statutowych. Następuje naturalna wymiana pokoleniowa. Przedsiębiorcy leśni łącznie z pracownikami, zleceniobiorcami i podwykonawcami stanowią grupę ponad 20 tysięcy osób, czyli grupę porównywalną liczebnie z osobami pracującymi na podstawie umowy o pracę w Lasach Państwowych. Jest to grupa, której nie można lekceważyć, myśląc poważnie o rozwoju np. SITLiD w perspektywie 10–20 lat. DGLP czy CILP dzisiaj są, a jutro może ich nie być. Nie są to przecież struktury niezbędne do dobrego funkcjonowania Lasów Państwowych.
  • Trochę znam zasady, na jakich prowadzi swoją działalność niemiecki KWF, znam także działalność SITO, czy SITK – odpowiedników SITLiD. Wiem, że można prowadzić działalność statutową wśród firm prywatnych. Wiem, że jest to trudne ze względów mentalnych i ciężkie ze względów organizacyjnych, ale warto podjąć taką próbę.

Witold Łasica

data modyfikacji: 2012-01-28 09:18:22
Drwal - aktualny numer
Szukaj
Polecamy