|
NADCHODZĄCE WYDARZENIA
Wydawnictwo OIKOS
|
Aktualności
W niemieckim kraju związkowym Dolna Saksonia kradzieże drewna
przybrały taki rozmiar, że policja i lasy państwowe zdecydowały się
utworzyć wspólny zespół ds. zwalczania tego procederu.
Pokaż/ukryj skróconą treść
W niemieckim kraju związkowym Dolna Saksonia kradzieże drewna przybrały taki rozmiar, że policja i lasy państwowe zdecydowały się utworzyć wspólny zespół ds. zwalczania tego procederu. Powodem nasilenia się kradzieży drewna są przede wszystkim jego wysokie ceny. Nie chodzi przy tym o drobne ilości drewna opałowego, lecz o całe ładunki dłużyc świerkowych, modrzewiowych czy daglezjowych o łącznej miąższości sięgającej 30 m3 i wartości przeszło 3 tys. euro. W nadleśnictwie Neuhaus skradziono nawet ładunek dłużyc dębowych o wartości 10 tys. euro. Kradzież całych mygieł drewna nie byłaby możliwa bez specjalistycznego sprzętu. Złodzieje są dobrze zorientowani w postępie prac przy pozyskaniu i zrywce drewna: mygły są kradzione zaraz po zrywce. Ślady złodziei urywają się na wjazdach na autostradę. Systemy zabezpieczające wyrobione drewno (ukryte kamery, urządzenia lokacyjne itp.) jak dotąd nie pomagają, ponieważ są stosowane jedynie punktowo. Pokrycie wszystkich powierzchni siecią takich systemów nie jest możliwe ze względów finansowych. Opr. A.S. data modyfikacji: 2012-01-22 16:48:50
|
Polecamy
|
||